Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Nadjeżdża NODDY!


Dziś troszkę z innej bajki,niż dotychczas,choć to wciąż moja robota:)

Strój Noddiego powstał już jakieś ładne kilka lat temu,na potrzeby Dnia Książki.W irlandzkich szkołach,tego dnia właśnie ,dzieci przychodzą poprzebierane za bohaterów swoich ulubionych książek.To naprawdę fantastyczne wydarzenie.Jest wesoło,kolorowo,po prostu bajecznie:)

Oto pierwszy Noddy- Mateusz (13lat) w wieku 9 lat.






Czyż nie jest fajny?:)))








Poniżej- po zabawie,w drodze do domu-strój już troszeczkę zmęczony:)))













A teraz mój drugi synuś Aluś (8lat).Alek jest 6 lat młodszy od Mateusza i musiał poczekać na swój czas,a czekał z niecierpliwością,gdyż bardzo chciał być jak Noddy:)))






















Obaj fajni,czyż nie:))))Słodziaki moje:)))




Jako że więcej potomstwa nie posiadam,Noddy zostanie schowany do pudłą z pamiątkami.Tylko jest jeden problem!Każdy z chłopców ma swój kuferek.No i jak ja ten strój podzielę?
Macie jakiś pomysł,co z tym fantem począć???:))




                                                            Dziękuję,że mnie odwiedzacie:)
                                                                       Pozdrawiam:)
                                                                              Ada:)

14 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądają! Noddy jak wykapany:P
    Cudownie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromną radość miały te dwa moje skrzaty:)
      Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Rewelacyjny strój!!!
    Musisz ustalić jak długo przebywa strój w danym kufrze :) i przekładać go co jakiś czas do drugiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś wyjście to jest:)bo przeciąć na pół trochę szkoda:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Fantastyczny strój;) Chłopcy wyglądają w nim super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu w imieniu swoim oraz chłopców:)

      Usuń
  4. Świetny kostium i jaki przystojny model :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że słodziaki Aduś i podobni do siebie. Strój jest świetny! Może powinnaś go zostawić w kuferku młodszego, starszy ma już w głowie zapewne inne "bajki". A może podarujecie go jakiemuś młodszemu chłopcu? Pamiętam jak szyłam różne dziwne stroje dla moich dzieci (mam syna i córkę), to wspaniałe wspomnienia. Może niedługo uszyję coś dla wnusi. Ostatnio na zabawie w żłobku była myszką Minnie.
    Pozdrawiam ciepło całą Waszą rodzinkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Strój jako podarunek to chyba najlepszy pomysł.Niech jeszcze nacieszy i inne dzieci.A dla wnusi szyj Ewuniu,szyj...Ja dla młodzszego też zapewne jeszcze niejeden strój uszyję,bo widząc ile mu to radości sprawia i jakie to dla niego ważne.A widok szczęśliwych oczu dziecka to przecież bezcenne:)
    Dziękujemy za pozdrowienia,z uśmiechami od ucha do ucha:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz śliczne dzieciaki. Muszę przyznać, że myślałam, że jesteś "małolata". Jak widać masz młody przekaz i to dobrze.
    Dla mojej córki też szyłam stroje, obecnie występują w nich moje szkolne dzieciaki. Na wnuczki raczej nie mogę liczyć a poza tym nie były by związane z europejską kulturą

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo:)